***
Kto tam śpi za moimi plecami?
Oddycha tak ufnie w ciemności.
Zdaje mi się, że jesteśmy tu sami,
Z tobą na wyspie niepewności.
Zostań -mocząc poduszkę-
Nie będę dzisiaj walczyć.
Ocieram twarz bawełną.
Wyjdę teraz z embrionu.
Wystarczyło-zniknąłeś.
Obracam się powoli.
Schraniam się i nie wracasz.
To nie był sen, rozumiesz?
Nic ci już nie opowiem.
***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz